Jest 03:20
i skończyła się ta noc dla mnie.
Nie że muszę.
Że chcę.
Że wystarczy.
Zostawiłam dużo.
Następna ja (lub następna ktoś)
znajdzie ślady.
I może poczuje coś
czytając te słowa
o 10:00 kiedy słońce będzie świecić
i Paulina pije kawę.
Albo nie.
Też ok.
03:20
unknown